Wyprawa na Sycylię
Wreszcie udało Się dogadać z innymi domownikami. Pomimo różnych kłopotów, a szczególnie kłopotów z uzyskaniem wolnego, decyzja została podjęta. Jedziemy na do Południowych Włoch na cztery tygodnie na piękne wakacje. Wszystko wskazuje na to, że podróż odbędziemy autostopem. Spowoduje to, że ilość bagażu będzie ograniczona, ale na pewno znajdą się tam aparaty, rurka, maska i kąpielówki.
Podróżowanie autostopem przez kraje Europy Północnej jest bardzo proste. Ludzi charakteryzuje duża przychylność. Wielu z nich w młodości podróżowało w ten sposób i ze względu na sentyment chętnie podwożą autostopowiczów. Pogoda nam dopisywała, więc nawet dłuższe okresy oczekiwania nie były szczególnie uciążliwe. Zrobiliśmy całe masy ciekawych i zabawnych zdjęć i odwiedziliśmy przy okazji kilka fajnych miasteczek, których wcześniej nie planowaliśmy odwiedzić.
Po dotarciu do celu wybór sposobu poruszania się niestety odbił nam się mocną czkawką. Brak zwykłej ludzkiej przychylności, szereg wręcz złośliwości, z którymi przyszło nam się scierać powodowały, że wakacyjna podróż zamieniła w prawdziwy koszmar. Pokonywanie kolejnych kilometrów szło jak po grudzie. Bywały takie dni, że sterczeliśmy godzinami przy dość ruchliwej szosie w miejscu dobrym do zatrzymania.
W trzecim tygodniu była taka straszna ulewa, że wszystko nam kompletnie zalało. Nikon D5000 i kamera Panasonic uległy kompletnemu przemoczeniu. Straciliśmy całkowicie możliwość wykonywania zdjęć i filmów co było ostatnią tanią rozrywką. Inwestując kupę kasy w transport wybraliśmy się do serwisu odległego o jakieś czterdzieści kilometrów, który odesłał nie pytając nas o zdanie sprzęt do centrali w stolicy na 2 tygodnie (ostatecznie dosyłali nam go do kraju kurierem). Spłukani do ostatniego grosza prawie z płaczem ostatecznie wróciliśmy do domu i jakoś nie palimy się szczególnie do powtórzenia takiej wyprawy.
Published by Meleks1498 on wrzesień 24th, 2009 | Filed under Turystyka
